Czyli ciuchy do A do Z

Moja garderoba


Potęga samoświadomości i feromonów

Wrzesień 21, 2009. Wpis dodała Nata

Seksowna i pociągającaW czym tkwi potęga atrakcyjności u kobiet? Myślę, że cała rzecz rozgrywa się w sposobie patrzenia na siebie, czyli w naszym mózgu.

Akceptacja swego ciała, urody, charakteru – słowem pozytywne myślenie o sobie samej to klucz do Twej atrakcyjności.

Nie bez przyczyny kobieta, która się akceptuje, kocha, bo dobrze o sobie myśli otoczona jest zazwyczaj wianuszkiem zainteresowanych jej względami panów. Nie zawsze są to kobiety uważane potocznie za piękne. To jak swoista mantra, czary – myślę o sobie: piękna, sexy, zgrabna – buch, mam to o czym myślę. Tak naprawdę niewiele z nas zdaje sobie sprawę, że wydzielamy wówczas z siebie feromony, które kodują się w nozdrzach otaczających nas mężczyzn.

Pozytywne myślenie sprawia, że nasz organizm inaczej się zachowuje, rusza i produkuje inne substancje, które mówią: jestem samicą, jestem atrakcyjna, spójrz na mnie. Kobiety nie są czasem świadome takiego swego zachowania, zaś mężczyznom trudno czasem pojąć czemu interesuje ich i niezwykle pociąga ta, a nie inna, bardziej atrakcyjna wizualnie partnerka. Feromony często zmieniają się też u kobiet w zależności od fazy cyklu w jakim one są. Zmienia się wówczas ich aura, zaś mężczyźni rejestrują to skwapliwie i wykorzystują, gdy im na to pozwolimy.

Feromony mówią mężczyznom w jakim nastroju jest dana kobieta i czy warto czynić wokół niej jakiekolwiek podchody.

Jednak gdy będziesz myślała o sobie negatywnie, nawet wzmożona produkcja feromonów nie pomoże Ci w znalezieniu odpowiedniego partnera. Wystarczy wziąć za przykład programy telewizyjne typu: jak dobrze wyglądać nago, czy jak się nie ubierać albo motylem być. Metamorfoza tych kobiet jest zadziwiająca. Szczególnie jeśli chodzi o wnętrze. Postawa, sposób chodzenia, opuszczona głowa, brak pewności siebie, niepewny chód, to wszystko zamiast przyciągnąć odstraszy mężczyzn.

Podświadomie wyczują oni kobietę sfrustrowaną i taką, która nie wie czego chce. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni powinni unikać skrupulatnie takich osobników, bo uwierzcie mi nie ma nic gorszego niż być niańką dla sfrustrowanego mężczyzny. Wiem o czym mówię, przeżyłam taki związek, z którego wyszłam przegrana i zwyczajnie koszmarnie zmęczona, bo nic nie zadowoli niezadowolonego z życia faceta.

Myślę, że z kobietami jest podobnie. Rada: biust do przodu, zajęcia sportowe kilka razy w tygodniu, fryzjer, kosmetyki i nowe ciuchy. To doda pewności, a przez to poszerzy krąg potencjalnych kochanków – partnerów.

Dodaj swój komentarz




↑ Top